Z górki na pazurki
Nie dało mi ;) Namówiłam Tomka na kupno sanek :) A jak sanki, to i śpiworek na sanki i skóra z jagnięcia :P Fakt, że kupowane było w odwrotnej kolejności, bo sanki na końcu :) A o tej skórze już dawno marzyłam. I akurat w ten dzień, kiedy wymyśliłam sobie, że czas najwyższy ją zakupić, zobaczyłam ją w gazetce promocyjnej :) I dobrze, że jej wcześniej nie kupiłam, bo bym się nieźle wkurzyła, że nie poczekałam :)
Zawiniątko poniżej to Zuzia :)
Trochę niewyraźnie widać, bo ciemno już było, ale jak się człowiek przypatrzy, to znajdzie Tomka, który uczy Darka jeździć na nartach (no w końcu instruktor!) i Edłardo, który zmierza w stronę góreczki :)
A tu jeden z upadków:
Dla Edłarda i Marity były to ostatnie chwile relaksu. Od dnia dzisiejszego tylko praca, praca i praca :) Mopie witaj! :D
Zawiniątko poniżej to Zuzia :)
Trochę niewyraźnie widać, bo ciemno już było, ale jak się człowiek przypatrzy, to znajdzie Tomka, który uczy Darka jeździć na nartach (no w końcu instruktor!) i Edłardo, który zmierza w stronę góreczki :)
A tu jeden z upadków:
Dla Edłarda i Marity były to ostatnie chwile relaksu. Od dnia dzisiejszego tylko praca, praca i praca :) Mopie witaj! :D
Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna